wtorek, 2 czerwca 2015

W oczach Rita. ep.3

John musiał być w domu na 8 żeby zdążyć sie przyszykować i dojechać do pracy.Nie chciał iść. Nim poznał Ritę chodzenie do pracy dawało mu choć troche przyjemności. Przynajmniej tam mógł na chwilę pobyć sam.Praca była tak jakby jego miejscem ucieczki przed problemami. Niezapłacone rachunki, kłotnie z Lisą czy używki syna. Kochał go bardzo mocno ale nie tolerował tego w jaki sposób się bawi. Uważał że marnuje swoję zdrowie, dlatego też wysłał go na odwyk. Za 2 dni ma wrócic do domu.
  John nie poszedł do pracy, dał się ponieść chwili.Chciał zrobić coś szalonego Dla 36 latka który ma prawie pełnoletniego syna i dla którego każdy dzień wyglądał tak samo, opuszczenia dnia pracy było czymś naprawdę szalonym.
  Przy Ricie czuł się wyjątkowo, może i młodo. Była piekna wręcz oszałamiająca. Nie rozumiał jak taka młoda, fajna dziewczyna może chcieć biegać z takim starym typkiem jak on. Ale no tak to wkońcu tylko bieg. John oczywiście chciałby czegoś więcej jak każdy oczarowany facet. Pragnął jej. Pragnął od smamego wejrzenia. Wiedział że tak nie można ale nie umiał powstrzymać swojego testosteronu. Buzował w nim na sam jej widok. Na same mysli o niej.- Jezu ona była taka piękna ,mądra ,seksowna.
  Wybiła 9:30, zmęczeni biegiem postanowili sobie zrobić dłuższą przerwę niż wcześniej. Przysiedli na pobliskiej ławce i zaczeli rozmawiać. Może i o niczym, ale doprowadzali się do łez ze śmiechu.
Po 9 zaczął się robić natłok ludzi pomimo tak spokojnej dzielnicy jaką jest Mine. Nie była ona ogromna ale z ludzi którzy ich mijali i się witali nikogo nie znał, zupełnie nikogo. Może dlatego że to był czas kiedy to juz powinien być w pracy od pół godziny ? Pracował do 17:00 dlatego też rzadko miał siłę gdzieś jeszcze wychodzić. Zakupy i czynności dnia codziennego robiła Lisa. On tylko pracował.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz