środa, 3 czerwca 2015

W oczach Rity ep.6

  Pływali, chlapali i podtapiali się jak małe dzieci. Wrócili na brzeg. Woda była zimna dlatego Rita bezwarunkowo zaczeła się trząść z zimna. Dał jej swoją koszulkę która na niej wyglądała jak piżama. Widząc że dziewczyna wciąż się trzesie, John podszedł nieśmiali i przytulił ją. Boże jak cudownie- pomyśłał. Rita nie miala nic przeciwko, wręcz widać było po jej uśmiechu że podobało jej się to tak bardzo jak jemu. John dawno nie czuł się tak szczęśliwy jak teraz. 
  Rita złapała go za rękę. Nie spodziewał się tego. Dreszczyk podniecenie obiegł całe jego ciało. Chciał tego. Drugą ręką śmiale złapał ją za biodra. Przyciągnął delikatnie do siebie i pocałował.
Całował ją tak jak jeszcze żadną kobiętę w sowim życiu, z uczuciem. Nie mógł lepiej sobie tego wyobrazić. Całowali się długo i namiętnie. Dopóki Lisa nie zadzowniła. To go rozproszyło. Nie wrócił do domu ale zaczął sobie uświadamiać że tak nie może być. Że ona jest młoda, za młoda.
  Zdrowy rozsądek znowu gdzieś się zgubił i John dał się ponieść. Położyli się na piasku.
Usiadła na niego i momentalnie stracił kontrole nad swoim członkiem. Zaczeła delikatnie całować go po szyji jadąc coraz niżej. Ściągnął koszulkę. Zobaczyła pełno małych tatuaży. Jeszcze bardziej zaczęła go pragnąć. To wszystko działo się tak szybko. Nie chciał ściągać jej koszulki, chociaż bardzo miał ochotę. Czekał aż zrobi to sama, po kilku minutach zrobiła to. Gdy zobaczył jej piękne, krągłe piersi, totalnie stracił nad sobą kontrolę. Przewróćił ją na piasek i zaczą całować namiętnie po szyji, piersiach i brzuchu, schodząc coraz niżej. Ściągnął spódniczkę. Miała zabawne majteczki, w żyrafy. Zaczął się śmiać. Rozśmieszyło go to.
- Coś nie tak ? - spytała zakłopotana nie wiedząć do końca o co chodzi.
- Żyrafy- nie umiał powstrzymać śmiechu.
Śmiali sie oboje, tak głośno że w domku przy plaży pozapalały się wszystkie światła, tak głośno że pobudzili wszystkie psy w okolicy, tak głośno że przyszedł patrol nocny.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz